Dlaczego z rodowodem? Rasowy = Rodowodowy!

Jak naiwny Kowalski kupuje dom, może uwierzyć na słowo handlarzowi i nie spisywać umowy własności czy co to tam się spisuje. Tym samym, potem będzie coś ważnego w sądzie i praktycznie nie ma nigdzie wpisane że to jego dom i że to jest ten a ten dom. Czyli równie dobrze handlarz mu może wcisnąć kit. Więc... Porządny biznesmen Nowicki kupuje dom i nie uwierzy na słowo handlarzowi i spisze umowę własności i spisze jaki to jest dom Dlaczego? Bo MUSI mieć gwarancję że to ten dom, tak samo Nabywca MUSI MIEĆ GWARANCJĘ że kupuje pieska danej rasy. A tylko metryka/rodowód jest taką gwarancją.
W goldenach jest następujący problem - są bardzo modne i są, niestety, pozornie łatwą drogą do zysku. Pozornie, bo aby wyhodować goldena trzeba naprawdę dużo pracować nad nim. Sam wybór reproduktora jest trudny... Bo żeby wybrać dobrego reproduktora psy muszą do siebie pasować eksterierowo (z wyglądu), uzupełniać swoje wady, żaden z nich nie powinien być lękliwy a KAŻDY GOLDEN powinien być zbadany na DYSPLAZJĘ STAWÓW BIODROWYCH i b. ważną DYSPLAZJĘ STAWÓW ŁOKCIOWYCH. W 2006r. Związek Kynologiczny (nareszcie!) wprowadził obowiązek do retrieverów że muszą być prześwietlone. Dysplazja jest bowiem ciężką chorobą genetyczną, której czasami w ogóle nie widać.;/
HODOWLA
Aby spełnić warunki hodowlane ZK trzeba naprawdę niewiele. Każda przeciętna suka dostanie na wystawie ocenę bardzo dobrą. Trzeba zaliczyć trzy wystawy (uwaga, skomplikowane) w tym minimum jedną międzynarodową lub klubową i uzyskać 3 oceny minimum bardzo dobre od minimum dwóch różnych sędziów. Każda przeciętna suka zda te warunki. A pies? Pies musi zdobyć doskonałe, i tyle.
Z punktu prawnego jest to proste. Ale... Prawdziwy hodowca wie co to znaczy "hodować". To jest wiele godzin poświęceń, przerywanego snu, nocnych spacerów z suką, karmienie karmą wysokiej jakości (worek 15kg dobrej karmy to koszt ok.200zł a suka musi mieć 4x więcej jedzenia niż normalnie), porozpruwane kanapy, pozbijane pamiątki rodowe, obgryziona tapeta, oślinione (w najlepszym wypadku!) najładniejsze buty! Goldenów w miocie rodzi się 6-9 (najczęściej - zdarza się 13 szczeniaków i więcej a zdarza się jeden. Czasami są też "puste krycia") maluchów które potrzebują bardzo dużo opieki i starannej socjalizacji. Odpowiedzialny hodowca zapozna psy z odkurzaczem i telewizorem, zmywarką, mopem do mycia podłogi, samochodem, innymi zwierzętami w miarę możliwości. Zwierzaki u pseudohodowcy nie mają takiej możliwości. Ponadto prawdziwy hodowca wie dlaczego rozmnaża bądź nie swoją sukę/i i nie jest to bynajmniej odpowiedź typu: "Bo ona musi mieć dzieci dla zdrowia" (mit, można go włożyć między bajki) , nie jest to również odpowiedź: "bo jest cudowna i zasługuje", nie będzie to stwierdzenie "bo ma super geny" ani też nie będzie to "bo na pewno będzie dobrą matką". Goldeny z rodowodem kosztują 1000-2000zł. Nie jest to tanio, ale jest 99,5% szansy że nasz szczeniak będzie zdrowy i będzie wolny od wad i chorób. I jak ktoś mądry powiedział...
"Z brzydkim psem można żyć, z chorym już trudniej"
A teraz o pseudohodowlach...:(
Peudohodowla - Inaczej można nazwać ją rozmnażalnią, wylęgarnią itp. To miejsca w których nieodpowiedzialni ludzie rozmnażaja psy/koty. Często w takich miejscach psy/koty są najpopularniejszych i najlepiej sprzedawanych ras.
Warunki w jakich żyją zwierzęta są okropne. Często są to stare, ciasne, szopy, kojce, budy, zimą jest niemal tak samo zimno jak na dworze - latem bardzo gorąco.
Zwierzęta żyją "jeden na drugim" bez własego miejsca, bez wody do picia, nie mówiąc już o jedzeniu. Nie są szczepione i odrobaczane - są chore w stanie skrajnego wycieńczenia.
Nierzadko dochodzi do tego iż większe zagryzają mniejsze a potem je zjadają-częściej zdarza się to u psów niż kotów. W takich warunkach rodzą i wychowują się szczenięta. Pseudohodwcy kryją suki bez nadzoru, "cieczka w cieczke" (szczeniaki co pół roku dla i tak wymęczonej porodami suki), często dochodzi do kryć rodzeństwem, rodzicem, dziadkiem itd. co często kończy się to tragicznie.
Inbred na takie psy jest fatalnym pomysłem.
Psy z takiej hodowli nie są badane pod kątem groźnych chorób genetycznych, przede wszystkim nie są przedstawicielami ras za jakie się je podaje - są jedynie trochę podobne, a często są to zupełnie inne rasy. Często dochodzi do kryć przypadkowych.
Szczeniaki wychowywane w takich warunkach mają niestabilną psychikę - niestety, nie można się temu dziwić skoro od pierwszych chwil muszą walczyć o przetrwanie. Najczęściej takie szczenieta są sprzedawane zbyt wcześnie - w wieku 4-6 tygodni, nieraz wcześniej - mimo że wtedy szczenię potrzebuje jeszcze matki i nie jest zsocjalizowany dostatecznie.
Szczenięta z takich rozmnażalni często są agresywne lub lękliwe, nieraz jest to lękliwość/agresja wrodzona, której nie da się zwalczyć. Nie kupujmy szczeniąt z pseudohodowli zasilając pseudohodowcom kieszenie! Bądźmy przeciwni cierpieniu zwierząt! Nie bądźmy na to obojętni - bo obojętność jest cichym przyzwoleniem. A w tym wypadku... cichym przyzwoleniem na barbarzyństwo.
Jeżeli chcemy mieć oddanego kompana na wiele dni, a nie zależy nam na wystawach kupmy albo psiaka rodowodowego z jakąś drobną wadą (są dużo tańsze) albo weźmy psiaka ze schroniska, który domu potrzebuje. Nie zasilajmy tych schronisk.
Tekst o pseudohodowli - A. Zastawna
Reszta o r=r - W. Kuźniar
